Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
od czego silnik
Autor Wiadomość
Michał 

samochód: fiat 600
Imię: Michał
Rok urodzenia: poniżej 1970
Rocznik auta: 1964
Dołączył: 14 Maj 2011
Posty: 260
Skąd: Mogilno
Wysłany: 2012-01-22, 14:34   

Tak gozdek sprzedaje ze skrzynią. Kwestia przełożenia to myślę, że dam sobie radę. Paweł pewnie będzie miał więcej do powiedzenia w końcu takim jeździ. Wszystko wygląda fajnie, ale jak podjadę wyskoczą cuda na kijach. No i cena za 700 zł. powinienem łyknąć komplet.
 
archicar 
ARCHICAR


samochód: zastava 750
Imię: Paweł
Rok urodzenia: 1970
Rocznik auta: 1966
Kolor auta: plavo nebo
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 1016
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-01-23, 01:42   

Słuchajcie .... stop stop stop!

Nie tak hola od razu...

Jest tak, że silnik ze skrzynią na upartego wejdą do Z750, ale...

Silnik 850 jest przesunięty w komorze silnika Fiata 850 w lewą stronę o kilka dobrych centymetrów. Powiedzmy 7. Nie mierzyłem. Nie ma znaczenia ile.
Jest tak ponieważ skrzynia ma przełożony o 180* tryb talerzowy przekładni głównej (talerz) na lewą drugą stronę ataku.
Nie jest to zrobione przez Fiata "specjalnie, żeby nie montowali tego zespołu napędowego np do Multipli z zerowym bezpieczeństwem" bo wtedy nie myślano o takich sprawach.

Przesunięcie owo wymusiła większa (szersza i nieco grubsza) chłodnica.

Â?eby to założyć do Z-750 trzeba by dokładnie wymierzyć w Fiacie 850 ile tego przesunięcia ma być. Jeśli zechcemy założyć bez przesunięcia mocowania silnika w lewo, wejdzie w otwór obudowa skrzyni (ale nie do końca bo jest silnik pochylony o pewien kąt w 850ce!!).
Czyli raczej słabo wejdzie.
Jeśli już podetnie się blachę i jakimś cudem wejdzie ten zespół napędowy do 750ki to powstanie kłopot z półosiami!
850ka ma takie same półosie jak 750. Tj długość ta sama ale ma dużo grubsze sworznie i większe kamienie. Jeśli założymy zespół napędowy bez przesunięcia na belce to prawa półoś okaże się za długa o kilka cm (dystans przesunięcia silnika na belce) a lewej tych samych kilku cm zabraknie do przegubu.
Spawać i ciąć półosi nie radzę. Popękają.

Poza tym standardowa i umówmy się, nie nowa chłodnica Z750 nie da rady i będzie się grzało tak jak przy 900ce od 127 czy CC. Ten sam problem, choć lepsze nieco chłodzenie da pompa od 850ki, ale też uwaga.. zależy jaka. Jak z zębami prostymi jak w 600/750 to zapomnij o chłodzeniu, jeśli ze skośnymi będzie nieco lepiej ale i tak za mało.
Musi być pompa z nieco innym wnętrzem i wirnikiem takim jak ma pompa krótka od 900cc ale naciętym w drugą stronę. Lusterko. Taka może da radę jeśli chłodnica będzie super czysta lub nowa.

Dlatego najlepiej jest przesunąć silnik w lewo na belce o te kilka cm, zastosować mocowanie (poduchę) z 850 - wymusi kąt pochylenia silnika), zamocować chłodnicę od 850ki cały zespół napędowy wraz z półosiami.

Jak już to wszystko spasujecie (pamiętajcie że skrzynia 850ki ma inne mocowania, nie wiem czy podejdą na podłużnice 750ki), to wtedy można się bawić. Seryjna pompa wystarczy. Pamiętajcie, że ma wiatrak lustro i pompę też. Kąty się będą zgadzać. Na chłodnicy nie wiem, być może trzeba będzie wyregulować wysokość powieszenia chłodnicy.
Trzeba będzie też dokładnie rozwiązać podłogę w silniku bo tam ona musi być żeby nie zaciągało ciepłego powietrza spod chłodnice na wiatrak.

Taką przeróbkę widziałem kiedyś w Serbii. Latało toto bo koleś miał tam silnik z 850 sport coupe czy spydera, ten co ma 55KM i skrzynię od seryjnego busa!

W Polsce taka jedna też była. Nie pamiętam ale chyba ktoś z Torunia miał i był to chyba Fiat 600D, nieco podkundlony obca blachą, miał czarne szyby i był żółty.
Mam gdzieś fotki tego serbskiego ale nie mam teraz stacjonarnego kompa bo dysk C padł... Jak zrobią i odzyskam dane to podeślę...

W przypadku 750ki nie warto kombinować z przegubami i flanszami od 850ki (są większe na średnicy i nie zmieszczą się w wahaczu) tylko dać dobrej jakości od 126p (np wzmocnione i dobre fabryczne flansze).
Można też zakupić tripody (jest taka firma co robi to do 126p - głównie na eksport i jest to baardzo drogie...

Można też
 
Michał 

samochód: fiat 600
Imię: Michał
Rok urodzenia: poniżej 1970
Rocznik auta: 1964
Dołączył: 14 Maj 2011
Posty: 260
Skąd: Mogilno
Wysłany: 2012-01-23, 22:03   

A w temacie żółtej paskudy z ciemnymi szybami oto ona 20 lat później.
 
Michał 

samochód: fiat 600
Imię: Michał
Rok urodzenia: poniżej 1970
Rocznik auta: 1964
Dołączył: 14 Maj 2011
Posty: 260
Skąd: Mogilno
Wysłany: 2012-01-23, 22:05   

i jeszcze po tym jak ją ograbiłem
 
Dmoch 


samochód: zastava 750
Imię: Dmoch
Rok urodzenia: 1970
Rocznik auta: 1966
Kolor auta: niebieski
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 1077
Skąd: WWL
Wysłany: 2012-01-24, 07:29   

Michal.jakis czas temu jeden gosc sprzedawal silnik po calkowitym remoncie na allegro.minimalnej ceny wtedy nikt nie osiagnal.dzwonilem do goscia i powiedzial ze chce 1000zl.jezeli remont byl prawdziwy,a rzekomo na nowych czesciach to bylby dobry zakup.jesli chcesz to ci moge dac kontakt.moze jeszcze go nie sprzedal.skrzynie tez chyba mial.
 
Dmoch 


samochód: zastava 750
Imię: Dmoch
Rok urodzenia: 1970
Rocznik auta: 1966
Kolor auta: niebieski
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 1077
Skąd: WWL
Wysłany: 2012-01-24, 07:41   

Michał napisał/a:
i jeszcze po tym jak ją ograbiłem

czyli ten egz. Poszedl na dawce?
Zauwazylem ze sporo forumowiczow ponoszonych przez bezsprzeczna milosc od 1wejrzenia kupuje
szroty czasem bez silnikow.
Pamietam,ze po zakupie swojego egzemplarza na aukcji pojawil sie cukiereczek takie jak to w przypadku malucha zycza sobie po 15tys. Kosztowal wtedy 2,5 tys i cena byla do negocjacji.nie widzialem juz potem ladniejszego egz na zywo.
Z perspektywy czasu, wiem ze takie cuda trzeba brac bez zastanowienia ale gdybym go wtedy, pewnie sprzedalbym go po roku znudzony albo zniechecony jakas usterka.natomiast po zrobieniu wszyskiego samemu nie rozstane sie z ttm autem dluuugo;)
 
archicar 
ARCHICAR


samochód: zastava 750
Imię: Paweł
Rok urodzenia: 1970
Rocznik auta: 1966
Kolor auta: plavo nebo
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 1016
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-01-24, 11:14   

Ano prawda!

Moja "plava fića" też się w bólach rodziła. Choć to był dobry egzemplarz blacharsko to np z zawieszeniem, a ściślej z resorem i jego twardością walczyłem kilka lat. Ale teraz ... dożywocie.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Ładowanie strony... proszę czekać!
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne